Sople i nawisy śnieżne: kto odpowiada i jak je bezpiecznie usuwać

Obowiązki właściciela i zarządcy, odpowiedzialność z Kodeksu cywilnego (art. 415, 434) i bezpieczne usuwanie sopli: wygrodzenie, podnośnik, dostęp linowy.

MUR OCIEPLENIE TYNK FARBA ELEWACYJNA

Sopel na gzymsie albo nawis śnieżny nad wejściem do klatki spada bez ostrzeżenia na chodnik, parking, wejście do biurowca. Dla właściciela i zarządcy oznacza to obowiązki z Prawa budowlanego i ryzyko odpowiedzialności za szkodę. Usuwanie sopli i nawisów śnieżnych to też praca na wysokości nad ludźmi, więc sposób jej wykonania ma znaczenie tak samo jak termin.

Skąd się biorą sople i nawisy

Sople tworzą się, gdy śnieg na dachu topnieje, a woda zamarza ponownie na zimniejszej krawędzi: na okapie, rynnie, gzymsie. Topnienie powoduje słońce w ciągu dnia, ale też ciepło uciekające przez dach ogrzewanego budynku. Zatkana rynna lub zamarznięta rura spustowa sprawia, że woda przelewa się przez krawędź i lód narasta szybciej.

Nawisy to masy śniegu zwisające poza krawędź dachu, attyki lub gzymsu. Formuje je wiatr i powolne zsuwanie się warstwy po połaci. Przy odwilży odrywają się często w całości, razem z lodem, który narósł pod spodem.

Co mówi Prawo budowlane

Art. 61 pkt 2 Prawa budowlanego zobowiązuje właściciela lub zarządcę obiektu do zapewnienia, z należytą starannością, bezpiecznego użytkowania obiektu w razie wystąpienia czynników zewnętrznych, takich jak intensywne opady atmosferyczne. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego w komunikatach zimowych wymienia wprost usuwanie sopli, brył lodu oraz nawisów śnieżnych i lodowych, które zagrażają pieszym i kierowcom.

Niedopełnienie obowiązków z art. 61 jest zagrożone grzywną nie mniejszą niż 100 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (art. 91a).

Kto odpowiada za szkodę: Kodeks cywilny

Gdy sopel uszkodzi samochód albo zrani przechodnia, pojawia się pytanie o odszkodowanie. W takich sprawach powołuje się przede wszystkim dwa przepisy Kodeksu cywilnego.

Art. 415: odpowiedzialność na zasadzie winy

„Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W sprawach o sople wina polega zwykle na zaniechaniu: zagrożenie było widoczne, a nikt nie zlecił jego usunięcia ani nie wygrodził strefy. Jeśli odpowiada osoba prawna, na przykład spółdzielnia lub spółka, ponosi ona odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną z winy jej organu (art. 416).

Art. 434: oderwanie się części budowli

Art. 434 przewiduje surowszą odpowiedzialność samoistnego posiadacza budowli za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części. Posiadacz uwolni się od niej tylko wtedy, gdy wykaże, że zdarzenie nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie.

Czy sopel albo zlodowaciały śnieg jest „częścią budowli”, bywa sporne. W jednej z opublikowanych spraw sąd rejonowy uznał, że do zlodowaciałego śniegu spadającego z dachu nie stosuje się art. 433 ani art. 434, i ocenił sprawę według art. 415. Sąd Okręgowy w Słupsku oddalił apelację (wyrok z 12 grudnia 2014 r., sygn. IV Ca 531/14). Właściciel budynku nie odpowiadał, bo nie wykazano mu winy: na dachu była instalacja przeciwoblodzeniowa rynien i rur spustowych oraz płotki przeciwśniegowe, a w dniach przed zdarzeniem nie było intensywnych opadów. Inaczej może wyglądać sytuacja, w której lód oderwie się razem z rynną albo fragmentem obróbki.

Gdy prace wykonuje firma zewnętrzna

Art. 429 dotyczy szkód wyrządzonych przy wykonywaniu powierzonej czynności. Jeśli zarządca zlecił usuwanie sopli przedsiębiorstwu, które zawodowo się tym zajmuje, to za szkodę wyrządzoną w trakcie prac (na przykład lód strącony na samochód) zlecający nie odpowiada na podstawie tego przepisu. Przepis nie zwalnia jednak z odpowiedzialności za to, że sopli nikt w porę nie usunął.

Wniosek z tych przepisów jest praktyczny: liczy się, czy zarządca reagował i czy potrafi to wykazać. Zlecenia, protokoły i zdjęcia z każdego wyjazdu trzeba więc przechowywać. To omówienie ogólne. W konkretnej sprawie decyduje stan faktyczny, a jego ocenę warto zostawić prawnikowi.

Jak bezpiecznie usuwać sople i nawisy śnieżne

Najpierw strefa niebezpieczna

Zanim ktokolwiek dotknie lodu, strefę pod miejscem pracy wygradza się taśmą lub barierkami i oznacza tablicami. Samochody spod ściany trzeba przestawić, wejście do budynku zamknąć albo wskazać inne. Na dole przydaje się osoba, która pilnuje, żeby nikt nie wszedł w strefę. Wygrodzenie zostaje do czasu, aż lód zostanie usunięty także z chodnika.

Podnośnik koszowy albo dostęp linowy

Z podnośnika koszowego pracuje się wtedy, gdy jest dojazd i stabilne podłoże. Pracownik w koszu ma lód przed sobą, a nie nad sobą, i może strącać go małymi fragmentami w wybrane miejsce.

Dostęp linowy (alpinistyczny) stosuje się tam, gdzie podnośnik nie dojedzie: przy wąskich przejściach, na wewnętrznych dziedzińcach, przy wysokich budynkach. Wymaga punktów kotwiczenia i ekipy przeszkolonej do pracy na linach.

Praca z dachu wchodzi w grę tylko przy zabezpieczeniu przed upadkiem. Nikt nie powinien stawać na nawisie ani przy krawędzi bez asekuracji.

Kolejność prac

  • lód i śnieg usuwa się od góry, małymi fragmentami, wyłącznie do wygrodzonej strefy;
  • sopli nie odrywa się siłowo od rynny, bo można wyrwać haki albo zgnieść rynnę;
  • strącony lód i śnieg trzeba od razu usunąć z chodnika i wjazdu, a jeśli jest go dużo, spryzmować lub wywieźć;
  • na koniec warto sprawdzić rynny i rury spustowe, bo zatkane odpływy to częsta przyczyna, dla której sople wracają po kilku dniach.

Czego nie robić

  • strącać sopli kijem, łopatą czy rzucanymi przedmiotami z chodnika, bo lód spada nieprzewidywalnie, a odłamki się rozpryskują;
  • wchodzić na oblodzony dach bez asekuracji ani opierać drabiny o oblodzoną rynnę;
  • rąbać lodu na pokryciu dachowym siekierą lub kilofem, bo łatwo przebić papę, membranę albo blachę;
  • pracować, kiedy pod spodem chodzą ludzie lub stoją samochody;
  • zostawiać strąconego lodu na ciągu pieszym;
  • polegać wyłącznie na tabliczce „Uwaga, sople”, bo ostrzeżenie nie usuwa zagrożenia.

Jak ograniczyć sople w kolejnych sezonach

Część przyczyn da się usunąć przed zimą. Podstawą są drożne rynny i rury spustowe. Jesienny przegląd i czyszczenie rynien zmniejsza ryzyko, że woda będzie się przelewać i zamarzać na krawędzi. Na dachach skośnych stosuje się płotki przeciwśniegowe, a w rynnach i rurach spustowych instalację przeciwoblodzeniową (ogrzewanie).

Jeśli sople tworzą się wzdłuż całego okapu mimo drożnych rynien, przyczyną bywa ucieczka ciepła przez dach. To temat dla projektanta, a nie dla ekipy z podnośnikiem.

Jak możemy pomóc

Usuwamy sople i nawisy śnieżne, odśnieżamy dachy i ciągi komunikacyjne, pryzmujemy i wywozimy śnieg. Montujemy też tablice informacyjne i oznakowanie. Zakres usług zimowych opisujemy na stronie odśnieżanie dachów i terenów. Prace zimowe wykonujemy na zamówienie, jako zlecenia jednorazowe, w Warszawie i województwie mazowieckim.

Wycenę przygotujemy po podaniu adresu i krótkiego opisu budynku. Wystarczy formularz zapytania o wycenę.

Wycena po oględzinach

Prosimy o adres obiektu, zakres prac i, jeśli to możliwe, zdjęcia. Umówimy oględziny i obmiar, a potem przygotujemy kosztorys.

Najpierw orientacyjny koszt? Kalkulator kosztów malowania elewacji

Zapytanie o wycenę

Kontakt (wystarczy jedno)

Temat (można zaznaczyć kilka)

Kalkulator kosztów